Cześć pysiaczki! Dzis przybywam do was z postem który został wykonany wczoraj. Są dni mojej pięknej mieścinki, więc zagościł u nas Jamal i inne duperele do których wstyd się przyznać. Repertuar niezbyt ciekawy.. Pierwszego dnia ubrałam się trochę zbyt elegancko, nie czułam się dobrze więc dla odmiany na dzień drugi wybrałam wersję bardziej sportową. Jak zwykle, większość ciuchów pochodzi ' z drugiej ręki', ale o tym na dole. Dodatkowo dziś miałam bierzmowanie, i od dziś jestem Martyna Julia Anastazja Piotrowska. I zastanawiam się, czy może nie pisac notek po angielsku? ;-)
Co dla was liczy sie najbardziej pisząc bloga? Statystyki, współprace, obserwatorzy, czy inne korzyści z tego płynące? Wiem że zdania będą podzielone, bo teraz jest moda na zakładanie blogów tylko pod zysk.
A ja dziś doznałam najmilszego faktu jakiego mogłam doświadczyć w swojej 'karierze blogowej'. Podchodzi do mnie dziewczyna, mówi mi że kocha to co robię, że czyta mojego bloga i prosi mnie, abym się jej podpisała. Takie fakty jak ten, umacniają mnie emocjonalnie. Wszystko to, co płynie z głębi serca cieszy mnie najbardziej. Fakt tego, że prócz odwiecznego hejtu, znajdą się i tacy, co to naprawdę doceniają. I jeśli to teraz czytasz... eh, dziękuję.
Zdjęcia robiła mama, to nocne by Karolina, dwa ostatnie z dzisiejszego koncertu mojego autorstwa.
Photos by mum, Karolina & me
Shoes VANS
Plaid shirt C&A %allegro.pl
Top Wieszak Second Hand River Island
Boyfriend jeans Second Hand no name
Snapback Cocaine&Caviar Croocks&Castels allegro.pl

